Fanny Crosby

Tekst z Herbatki, 9 październik 2015

Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie; we wszelkiej mądrości nauczajcie i napominajcie jedni drugich przez psalmy, hymny, pieśni duchowne, wdzięcznie śpiewając Bogu w sercach waszych” —I List do Kolosan 3,16

Pieśni, które śpiewamy w zborze mówią o Jezusie, o Dobrej Nowinie, uczą Biblii, mogą pocieszyć w smutku. Niektóre z nich mają swoją historię powstania, a autorzy tych pięknych słów byli szczerymi chrześcijanami. Warto poznać ich bliżej.

Fanny urodziła się w 1820 roku zupełnie zdrowa. Miała 6 tygodni, gdy zachorowała na infekcję oczu. Ich stały lekarz wyjechał na dłużej, wiec rodzice wezwali innego. Okazało się później, że był oszustem. Zastosował złe leczenie, na skutek którego dziecko przestało widzieć. Kilka miesięcy później rodzinę dotknęło następne wielkie nieszczęście – zmarł jej tata. Mama musiała podjąć pracę, a dziewczynką opiekowała się babcia. Razem z mamą wychowywały ją tak, że potrafiła robić większość tego co inne dzieci: jeździła konno, wchodziła na drzewa. Nawet bawiła się w chowanego. Znajdowała dzieci słysząc ich oddechy, a przeszkody omijała wyczuwając ich cień.

Babcia opowiadała jej o pięknie przyrody, której nie   mogła zobaczyć. Czytała jej dużo literatury i poezji, lecz przeze wszystkim codziennie czytała jej Biblię. Fanny szybko zapamiętywała, w wieku 5 lat umiała na pamięć prawie cały Nowy Testament i 5 ksiąg Starego Testamentu. Jej marzeniem było kształcenie się. Niestety, wówczas szkoły nie były przygotowane na niewidomych uczniów. Razem z babcią modliły się do Boga o możliwość nauki i Bóg je wysłuchał. Gdy miała 14 lat, w Nowym Jorku otwarto Instytut dla niewidomych i Fanny została przyjęta do niego. Była pogodna i towarzyska, chętna do pomocy. Nawiązała wiele przyjaźni. Miała talent poetycki. Układała wiersz w pamięci tak długa, aż był gotowy. Wtedy dyktowała go komuś, żeby zapisał. Na każdej szkolnej uroczystości proszono ją, by deklamowała swoje wiersze. Była wówczas bardzo popularną osobą, znaną w całym Nowym Jorku. Po skończeniu szkoły zaproponowano jej pracę nauczycielki w Instytucie. W 1849 r. wybuchła epidemia cholery, w wyniku czego połowa uczniów zmarła. W czasie epidemii Fanny opiekowała się chorymi dziećmi w szkole i chociaż sama uniknęła śmierci, przeżyła szok patrząc na śmierć uczniów. Zrozumiał, że sama nie była gotowa na śmierć, że znajomość Biblii i udział w działaniu charytatywnym kościoła nie zapewnią zbawienia. W wieku 30 lat przemyślała swój stosunek do Boga i powierzyła swoje życie Jezusowi. Bóg był dla niej realny. Od tej pory cała jej poezja zmieniła się w hymn chwały dla Boga. W ciągu 65at napisał koło 8500 pieśni.

Wyszła za mąż i urodziła córeczkę. Wtedy wydarzyła się największa tragedia jej życia. Kilkumiesięczna córeczka zachorowała i zmarła. Napisała wtedy pieśń „W objęciu Jezusowym bezpiecznie czuję się” (Śpiewnik Pielgrzyma nr 423):

W objęciu Jezusowym bezpiecznie czuję się, tam radość niewymowna, pokój ogarnia mnie. Głosem pasterskim woła: Pójdź do Mnie, pójdź i wierz. Serca twojego burze Moja uciszy pierś! W objęciu Jezusowym bezpiecznie czuję się, tam radość niewymowna, pokój ogarnia mnie.

W objęciu Jezusowym nie zaznam męki, trosk – moc i potęga piekła tam topi się jak wosk. On z błędnych mnie bezdroży do jasnych wiedzie stref. Przetrwam doświadczeń chwilkę, a wzejdzie łzawy siew. W objęciu Jezusowym nie zaznam męki, trosk – moc i potęga piekła tam topi się jak wosk.

Jezu, ucieczko moja, Jezu, Tyś za mnie zmarł! Jużem się na tej skale, o, już bezpiecznie wsparł. Tu cicho czekać będę, aż minie nocy cień, aż na słonecznym brzegu jasny mnie wzbudzi dzień. Jezu, ucieczko moja, Jezu, Tyś za mnie zmarł! Jużem się na tej skale, o, już bezpiecznie wsparł.

Raz odwiedziła ją bliska przyjaciółka Phoebe Knapp i zagrała skomponowany przez siebie utwór. Potem spytała: „Fanny, co ta melodia tobie mówi?” Ona odparła po krótkiej chwili: „Jak błogo wiedzieć, Jezus jest mój” (Śpiewnik Pielgrzyma nr 299).

Ślepota nigdy nie była dla Fanny źródłem rozgoryczenia, dlatego w swoim życiu mogła okazywać innym wiele miłosierdzia i miłości. Powiedziała, że cieszy się, że pierwszą twarzą jaką zobaczy, będzie twarz Zbawiciela.

Zachęcam do obejrzenia filmu o niej na stronie www.oblubienica.eu.

—Irena K.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s